Czytając na portalu internetowym „natemat.pl” ostatnie artykuły poświęcone Jarosławowi Kuźniarowi można łatwo wywnioskować, że ogólnie biorąc jest on winien absolutnie wszystkiemu. Nie zdziwię się, jeśli redaktorzy tego portalu obwinią wkrótce Kuźniara za najnowsze bardzo złe dane z rynku pracy USA oraz spowolnienie gospodarki Stanów Zjednoczonych.

Gdyby Kuźniar wiedział jak wielką burzę medialną wywoła wokół swej osoby informując magazyn Grazia, w udzielonym jej wywiadzie, o sposobie, niezabierania wielkiego bagażu na dalekie podróże, zapewne pozostawiłby go na zawsze dla siebie.

„Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało.” 

To jedno niefortunne zdanie wywołało Tsunami  hejtu wobec skądinąd  bardzo lubianego redaktora porannego bloku stacji TVN. 

Nagle okazało się, jakże niezwykle wrażliwym i prawym narodem jesteśmy.

Portal „natemat.pl” z niesłychaną żarliwością, śledzi i ujawnia każdą reakcję mediów, wokół tego tematu. Niewątpliwie, przyczynia się, tym sposobem do jeszcze większego nagłaśniania i rozdmuchiwania go.  Redaktorzy „natemat.pl” nie pozostają bierni. Przeciwnie, dolewają oliwy do ognia doszukując się niemalże wszędzie, reakcji kolegów z branży na słowa Kuźniara. Czytają nawet z myśli intencje wypowiadających się, między innymi Grażyny Torbickiej. Bartosz Świderski jeden z redaktorów portalu natemat.pl stwierdza. Riposta Torbickiej wobec Kuźniara, na jego drobną uwagę pod adresem TP, na którą zdobył się podczas Gali rozdania Telekamer związana jest również z jego niefortunną wypowiedzią dla czasopisma Grazia.

W swym artykule p.t.

„Jarosław Kuźniar gwiazdą Twittera za "cebulactwo". Internauci kpią, dziennikarz: "spływacie po mnie”

wspomniany wyżej autor zamieszcza wyszukane wpisy z Twittera, które ukazują się pod hasztagiem „#sekretyKuzniara”. Potrzeba niezwykłej desperacji, aby pośród ponad dwóch i pół tysiąca żałosnych hajterskich wpisów doszukać się kilku zabawnych by móc je przedstawić.  Świderski wskazuje również artykuły, które wokół tematu ukazały się na portalu „Wirtualne Media” Tomasza Wojtasa oraz Rafała Ziemkiewicza w dodatku "Do Rzeczy”. Akurat te mógłbym również polecić, gdyż napisane są przez redaktorów których cenię, za ich merytoryczny charakter wypowiedzi. Redaktor Świderski zwraca jeszcze uwagę, że wytyka się Kuźniarowi jego wcześniejsze prześmiewcze wypowiedzi o turystach z Polski. Kuźniar podróżując po świecie omija "miejsca naznaczone Polakami".

Absolutnie się temu nie dziwię, gdyż również to czynię.  Nie mam ochoty wstydzić się za naszych rodaków, za czyny w mojej ocenie dużo gorsze jak zwrócenie używanych artykułów do sklepu. Przytoczę tu swoje doświadczenie, ostatnio, również niechętnie przyznałbym się do bycia Polakiem.

Podczas urlopu na nartach w Austrii zjechałem na lancz do jednej z licznych chatek rozsianych wzdłuż nartostrad. Napotkałem tam grupę dobrze rozbawionych polskich narciarzy. Kilku z nich stało przy DJ przezywając go bardzo głośno (oczywiście po polsku) gamą wulgarnych epitetów, za to, że nie chce grać muzyki z ich płyty CD, którą wywijali mu pod nosem. Tłumaczyli, we wszystkich znanych sobie językach, by też inni turyści mogli się zorientować, o co im chodzi, że wypili  tu tak wiele alkoholu jak nikt inny. Dlatego należy im się szacun i mają prawo żądać, aby DJ grał ich polską muzykę.  DJ nie zmiękł, więc grupa ostentacyjnie postanowiła opuścić nieprzyjazny sobie lokal. Założyli narty i w desperackim stylu „ratuj się, kto może” powiewając biało-czerwonymi szalikami zjechali w poszukiwaniu przyjaznej chaty z polską muzyką.

Nie wiem, czy w tej sytuacji, wolałby ktokolwiek, przyznać się do tej grupy czy do Jarosława Kuźniara zwracającego fotelik w Walmarcie.

Nie jest moim celem usprawiedliwiać czy bronić Pana Kuźniara, gdyż do niedawna nie wiedziałem nawet o jego istnieniu. Telewizji prawie nie oglądam a już na pewno nie o tak wczesnej porze, kiedy prowadzi on swój program.  Przez przypadek, jakiś link, znalazłem się na stronie „natemat.pl”, na której przeczytałem wyżej wspomniany artykuł. Chcąc dowiedzieć się więcej, na temat opisywanej osoby, kliknąłem na odpowiedni link na tej stronie  i wyświetliło się, mnóstwo artkułów napisanych wcześniej, przez redaktorów tegoż portalu na temat Jarka Kuźniara . Przeczytałem miedzy innymi, wywiad o planach biznesowych Pana Jarosława, dotyczących jego biura podróży i portalu goforworld.com.  Pisano o nim w dość przyjaznym, rzekłbym nawet przychylnym tonie. Na podstawie tych artykułów, można odnieść dobre wrażenie na temat jego osoby.

Odwiedziłem także portal goforworld.com, o którym była mowa w wywiadzie z Panem Jarkiem. Portal ten bardzo przypadł mi do gustu, wręcz mnie zachwycił. Oferowane wycieczki, uważam za niesamowicie interesujące. Gdybym posiadał w tej chwili potrzebną ilość gotówki bez chwili wahania wybrałbym się na którąś z nich.

Wracając do redaktora Świderskiego, dziwię się, że mimo swej niezwykłej dociekliwości, nie odnotował faktu, że znalazł się ktoś, biorący w obronę Jarosława Kuźniara.  Zrobił to, kolega ze stacji TVN  Marcin Prokop, wypowiadając się na ten temat wPolityce.pl. Zacytuję tu Pana Marcina , bo dokładnie w punkt powiedziałbym to samo na temat tego wielkiego narodowego oburzenia.

……, niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy w życiu nie zachował się po cwaniacku. Nie podróżował na gapę, nie ściągnął pirackiego filmu, nie jechał buspasem, bo mu się spieszyło, nie zawinął ręcznika z hotelu na plażę, nie wyparł się na recepcji korzystania z minibaru i tak dalej. A jak się czyta różne wpisy i komentarze, zresztą nie tylko te dotyczące Kuźniara, to można pomyśleć, że mamy w kraju same wzory cnót, skwapliwie pouczające innych. Wszyscy są święci. Nikt nie zdradza żony, nikt nie mobbinguje pracowników, nikt nigdy nie wyniósł batonika z Biedronki.”

Do grona tych prawych i cnotliwych dołączył jeszcze Max Kolonko, który twierdzi w swej wypowiedzi na łamach Super Expressu, że  „W amerykańskich warunkach byłoby po dziennikarzu”. Obawia się, że w związku z zakupem stacji TVN przez amerykańskiego nadawcę:

 Pierwszą rzeczą, która teraz pojawi się w amerykańskich dziennikach uwielbiających takie etyczne pikanterie, to będzie: „dziennikarze stacji TVN zakupionej przez Scripps Networks wzywają do skandalicznych, nieetycznych zachowań w Ameryce”. Have a nice day!

 

Zastanawiam się cóż może być powodem, że przychylny niegdyś Panu Kuźniarowi portal natemat.pl nagle zmienił zdanie, wystawia Kuźniara na lincz kibicując jeszcze przy tym oprawcom, namawiając wręcz do wzięcia udziału w masowej kopaninie leżącego.

Odczuwam niechęć i wstręt do tego typu praktyk. Przypuszczałem, że portal zrzeszający tak liczną grupę znanych i szanowanych osób, publikujących pod tym szyldem (między innymi redaktor Tomasz Lis) swe blogi, zachowuje pewien poziom i klasę nie pozwalając sobie na zniżenie się do poziomu szmatławca. Uczynił to moim zdaniem wobec Pana Jarosława Kuźniara.

Na szczęście nie dołączyłem ze swoim blogiem do tego grona. Wstydziłbym się teraz tu przynależeć bardziej niż miałbym się wstydzić za Pana Jarka zwracającego towar w Walmarcie.

Ku przestrodze naiwnych.

Bądźcie czujni, nie narażajcie się, gdyż w portalu natemat.pl może wszystko cokolwiek i gdziekolwiek powiecie czy uczynicie być użyte przeciwko wam. Jak w Ameryce.

 

Ps.

Panie Jarosławie Kuźniar,

mam nadzieję, że gospodarka Stanów Zjednoczonych zdoła otrząsnąć się ze strat, jakich doznała wskutek Pana nieprzemyślanego czynu. Obawiam się jednak, że w wyniku tego, USA nie zniesie tak szybko wiz dla Polaków. Napawa mnie to wielkim smutkiem, gdyż łudziłem się, że to kiedyś nastąpi i w końcu cała rzesza niezadowolonych, nieszczęśliwych osób opuści nasz kraj. Trzymam kciuki, aby nowy pracodawca nie wylał Pana z roboty.

 

Pozdrawiam !

                             meMel.

 

 

Dyskutuj
natrzepaku przestrzegamy następujących zasad.: Panuje tu miła , sympatyczna i przyjazna atmosfera, wrogów oraz szpiegow z innych podwórek którzy nie posiadają identyfikacji typu facebook, Twitter,Disqus czy potwierdzony e-mail nie tolerujemy, w przypadku wulgarnych , hajterskich komentarzy natychmiast je usuwamy wysyłając autora na wietrzną banicję. Nie tolerujemy samoreklamy kosztem zamieszczonego komentarza odsyłającego do swego profilu czy strony internetowej.
Facebook - polub mnie
Radio Trójka
Wytrzepane