Przed rokiem pierwszy raz w życiu odwiedziłem Norwegię. Podczas majowego weekendu przejechałem paręset kilometrów wokół fiordów.

Urzekły mnie niewidziane nigdy wcześniej krajobrazy. Największe wrażenie wywarły na mnie jednak nie fiordy, lasy czy wodospady, lecz całkowity brak reklam przysłaniających te widoki oraz wyjątkowa czystość otoczenia. Niesamowitym był kompletny brak śmieci. Walających się na poboczach czy skrajach lasu plastikowych butelek, worków, papierów i innych świństw tak wszechobecnych u nas. Tam po prostu ich nie było. Gdyby nie ten fakt powiedziałbym, że urok lasów, nie wywarł na mnie, pochodzącemu z przepięknych Borów Tucholskich, większego wrażenia.

Po powrocie do kraju pozostając pod wielkim wrażeniem czystości i porządku, jaki tam panował, podzieliłem się swoimi wrażeniami z najlepszym swoim przyjacielem. Ku mojemu zdziwieniu usłyszałem od niego coś tak banalnego, że trudno było mi wprost uwierzyć, że tak myśli. Twierdził on, że czystość wynika jedynie z zamożności Norwegii, ponieważ stać ją na opłacenie ludzi, którzy wszystko wysprzątają. Nie zgodziłem się z jego opinią tłumacząc, że nie mają takiej potrzeby ponieważ świadomość społeczeństwa jest tak wysoka, że szanują naturę i po prostu nie śmiecą.

W zeszłym tygodniu byłem w Borach Tucholskich. Przejeżdżając któregoś dnia długi odcinek leśny spostrzegłem, że jest on równie czysty jak w Norwegii. Jednak, co kilkadziesiąt metrów stały olbrzymie worki wypełnione zebranymi z pobocza śmieciami. Las pomimo braku jeszcze świeżej zieleni wyglądał teraz zupełnie inaczej. Imponująco, przepięknie, śmiem twierdzić, że lepiej jak ten skandynawski. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek w swoim życiu widział nasze przepiękne bory, w tak nieskazitelnej czystości. Byłem pod olbrzymim wrażeniem.

Podążając za teorią mojego przyjaciela, najprawdopodobniej staliśmy się równie zamożni jak Norwegia, skoro stać nas na sprzątanie lasu.

Pragnąłbym, aby tak pozostało już na zawsze, ale, nie dzięki sprzątaniu. Nie wierzę, że przy zdolnościach naszego narodu, jakiekolwiek Państwo, nadążyłoby, nawet gdyby starczyło na to środków, by utrzymać taką czystość.

Łudzić się, że świadomość naszego społeczeństwa wzrośnie do tego stopnia, że przestaniemy śmiecić jest równie złudne, jak wiara w to, że będziemy tak zamożni by było nas stać na regularne sprzątanie.

Myślę, że w dyscyplinie zwanej śmieceniem moglibyśmy zostać lub być może jesteśmy mistrzami świata.

 

                            meMel

Dyskutuj
natrzepaku przestrzegamy następujących zasad.: Panuje tu miła , sympatyczna i przyjazna atmosfera, wrogów oraz szpiegow z innych podwórek którzy nie posiadają identyfikacji typu facebook, Twitter,Disqus czy potwierdzony e-mail nie tolerujemy, w przypadku wulgarnych , hajterskich komentarzy natychmiast je usuwamy wysyłając autora na wietrzną banicję. Nie tolerujemy samoreklamy kosztem zamieszczonego komentarza odsyłającego do swego profilu czy strony internetowej.
Facebook - polub mnie
Radio Trójka
Wytrzepane