Serdecznie Witam „na Trzepaku”, 

Cieszę się bardzo, że mogę Cię tu powitać, proszę wskakuj i nie spadnij. 

 

Poniżej krótka geneza powstania bloga oraz jego nazwy. 

Myśl stworzenia trzepaka, zrodziła się w mojej głowie bardzo niedawno i spontanicznie.Wyobraźcie sobie, że na początku roku, po raz pierwszy w życiu, przeczytałem czyjś wpis na blogu.Ktoś ze znajomych zamieścił na Facebooku na osi czasu zdjęcie orła majestatycznie bujającego w obłokach.Nie wiem, dlaczego, ale przyciągnęło ono moją uwagę, mimo a może właśnie dzięki temu, że było dość mocno przekolorowane.Nad zdjęciem był napis Kategoria „must read” pod zdjęciem tytuł „Tylko Jeden Rok”. Kliknąłem. Otworzyła się strona, na której na początku autor coś wyjaśniał o swym pseudonimie, o swym blogu, przenosinach, zmianie itd. 

Nic z tego i tak nie zrozumiałem, gdyż moja wiedza na temat bloga ograniczała się do tego, iż słyszałem, że coś, o takiej nazwie, gdzieś tam w Internecie istnieje.Czym dokładnie jest? Nie miałem pojęcia. Czytałem,   dalej.Autor w swym tekście  zachęcał do stosowania w życiu reguły „Tylko Jednego Roku”, czyli wyznaczenia sobie terminu rozpoczęcia realizacji swych przedsięwzięć, w przeciągu najbliższych 365 dni.  Reguła ta bardzo mi przypadła do gustu, pomyślałam, że dobrze byłoby ją stosować.  

Po kilku dniach zacząłem szukać w wyszukiwarce informacji o blogach. Wyświetliła mi się strona z jakimś zestawieniem najpopularniejszych. Przeglądnąłem kilkanaście z nich i muszę przyznać, że kilka mi się bardzo spodobało. Zacząłem nawet regularnie na nie zaglądać, a z każdym wejściem rósł mój podziw dla kunsztu ich twórców. 

Sam marzyłem niegdyś o napisaniu książki na temat mojego dzieciństwa. Okres, na który ono przypadło (czasy komuny) ogólnie wpisał się bardzo negatywnie w naszą historię. Nie mniej jednak dla nas, dzieci   w nim dorastających, nie był czymś strasznym, wręcz przeciwnie. Ja osobiście uważam swoje dzieciństwo za cudowne i nie zamieniłbym okresu swego dorastania na żaden inny, a najmniej na czasy obecne. Przekonany jestem, że większość moich rówieśników przyłączyłaby się do mojej opinii.

Przeglądając różne blogi nie odkryłem, żadnego, który nawiązywałby tematycznie do tamtego okresu. Pomyślałem wiec, że stworzenie bloga dla i o pokoleniu z tamtego okresu może stanowić nie głupią alternatywę. Miast pisać książkę, w której byłyby tylko wspomnienia, zapewne ciekawiej jest tworzyć blog, na którym możliwy jest bezpośredni kontakt ze swymi czytelnikami. 

Z natury jestem bardzo spontaniczny, dobitniej mówiąc w gorącej wodzie kapany, toteż podjąłem szybką i nieodwracalną decyzję – stworzę taki blog.Zastanawiałem się, jak go nazwać?Co było spójne dla tamtego pokolenia?

Bez wątpienia podwórko, na którym codziennie się przebywało i bawiło.Na nim natomiast ( niemalże na wszystkich w całej Polsce) stał  niepozorny zespawany z kilku rurek Trzepak. Był on jednak czymś dużo więcej jak zwykłym stojakiem do trzepania dywanów. Był wielofunkcyjnym przyrządem gimnastycznym do wykonywania ćwiczeń i akrobacji oraz przeróżnych figur takich jak nietoperz, czyli zwis głową w dół, wymyk, przewrót w przód i w tył oraz wiele innych. Zastępował też siatkę do gry w siatkówkę czy badmintona. Spełniał jeszcze wiele różnych innych funkcji, których nie sposób tu wszystkich wymieniać gdyż zajęłoby to zbyt wiele miejsca.Takim genialnym „multi-funkcjonalno-medialnym” przyrządem był Trzepak. Na nim zawiązywały się znajomości i przyjaźnie. Na nim powstawały misterne plany, strategie i spiski. Na nim zapadały najważniejsze życiowe decyzje. Początek na nim miał niejeden flirt czy miłość. On był jak dom, jak ołtarz jak scena.Mekka naszego dzieciństwa. Miejsce nie tylko zabaw, ale i odpoczynku. Wprawdzie nie był bezpiecznym miejscem, dochodziło często na nim do niebezpiecznych wypadków od potłuczeń po złamania włącznie, mimo tego zapewniał nam w swoisty sposób poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Niewytłumaczalny fenomen, który pozostanie w pamięci naszego trzepakowego pokolenia.

Nie musiałem, więc długo zastanawiać się nad nazwą „natrzepaku” uznałem za idealną dla mojego bloga.

O czym będę pisał na blogu?  Trochę o przeszłości,wspominając trzepakowy okres dzieciństwa i dorastania. O dniu dzisiejszym tak innym tak odmiennym w stosunku do tego, w którym dorastaliśmy. Będę starał się odkryć i pokazać jak radzi sobie owe trzepakowe pokolenie dzisiaj. Jak odnajduje się w multimedialnym świecie komputerów, smartfonów, facebooka. Czym się zajmuje, interesuje, co je kręci, czego się obawia? Jak widzi swoją przyszłość? Wszystko to razem będę uzupełniał spontanicznymi wpisami z ogólnie pojętego tematu lifestylowo-społecznościowego,  takimi które przynosi dzień codzienny. We wszystko to postaram się wpleść krótkie opowiadanie fantastyczne, kontekstowo powiązane z autorem. 

Zgodnie ze wspomnianą wyżej „Reguła jednego roku” wyznaczyłem następujące terminy pojawienia się bloga w sieci.

 

      - 13 marca (uwielbiam tę datę tym bardziej, gdy przypada w piątek)

- przedpremierowy start bloga- 

 

    - 30 marca (data moich urodzin a meMela powtrórnych narodzin)

-oficjalny start bloga-

 

Zapraszam wszystkich „natrzepak”, mam nadzieje jak najczęściej Was tu gościć życząc miłej lektury. 

 

                                                                                                meMel

 

Dyskutuj
natrzepaku przestrzegamy następujących zasad.: Panuje tu miła , sympatyczna i przyjazna atmosfera, wrogów oraz szpiegow z innych podwórek którzy nie posiadają identyfikacji typu facebook, Twitter,Disqus czy potwierdzony e-mail nie tolerujemy, w przypadku wulgarnych , hajterskich komentarzy natychmiast je usuwamy wysyłając autora na wietrzną banicję. Nie tolerujemy samoreklamy kosztem zamieszczonego komentarza odsyłającego do swego profilu czy strony internetowej.
Facebook - polub mnie
Radio Trójka
Wytrzepane